Krako(w)ski hostel, któremu nie idzie się oprzeć

0
726

Ostatnio rozmawiałam z Panem Karolem, studentem, który zwiedzał Japonię. Dziś z kolei, miałam przyjemność odwiedzić fenomenalny, krako(w)ski hostel, który zachwycił mnie od samego początku! Dzięki uprzejmości recepcjonisty, Pana Jana, dowiedziałam się kilku niezwykle ciekawych rzeczy na temat hostelu – a to wszystko dla Was! 😉

  • Marta: Co odróżnia Wasz hostel, Draggo House, od innych hosteli?

Jan: Przede wszystkim lokalizacja – nasz hostel znajduje się na ulicy Gołębiej 6, czyli bardzo blisko rynku, od którego mamy dosłownie 2 minuty. Dodatkowo, pyszne śniadania serwujemy w Sukiennicach, a konkretnie w „Restauracji Sukiennice„. Hm, oprócz śniadań w restauracji, warto wspomnieć, że na dole znajduje się klimatyczna kawiarenka, ale wkrótce otwieramy również bar pod hostelem, co jest dość innowacyjnym, ale ciekawym pomysłem. Poza tym, mamy telewizory w każdym pokoju, a w części wspólnej znajdują się np.: piłkarzyki, rzutki, a nawet PlayStation! Możemy pochwalić się też balkonikami przygotowanymi na wszelkie posiedzenia. 😉 Wszystko jest nowe i naprawdę piękne, ponieważ działamy dopiero od maja – ale za to bardzo prężnie!

  • Marta: Jeśli chodzi o ludzi, którzy przyjeżdżają do hostelu - 
    przedstawiciele której narodowości, są u Was najczęstszymi gośćmi? 
    I - co ważne - w jakim języku się porozumiewacie?

Jan: Przyjeżdżają do nas ludzie z – dosłownie – całego świata! Czy to Tajwan, Indie, Japonia, USA, Dania…każdy jest u nas mile widziany. 🙂 Choć faktycznie mogę stwierdzić, że najczęściej przyjeżdżają Anglicy, Niemcy i Hiszpanie. Co do języka – każdy recepcjonista porozumiewa się płynnie w języku angielskim, ale w naszych szeregach mamy kolegę, który pochodzi z Peru, a więc mówimy również w języku hiszpańskim. Poza tym, nasz hostel to świetne miejsce dla polskich grup szkolnych, ponieważ dysponujemy również pokojami 10 i 6 osobowymi.

  • Marta: Jaki jest koszt noclegu w Państwa hostelu?

Jan: Ceny są naprawdę przeróżne. Jednak jeśli chodzi o 1 osobę – ceny oscylują pomiędzy 120, a 140 złotych. W przypadku 4 osób – 290 zł, przy 6 osobach, koszt to 360 zł, a przy 10, to równe 500 złotych.

  • Marta: Mógłby Pan przybliżyć udogodnienia, jakie oferuje hostel?

Jan: Tak, jak mówiłem wcześniej – w naszym hostelu znajdują się piłkarzyki, TV, rzutki, PlayStation i bezpłatne wifi. Ponadto, każdy pokój ma swoją łazienkę, co rzadko spotyka się w hostelach. Oczywiście, każdy pokój jest wyposażony w zamykane szafki i bardzo wygodne materace. Oprócz naszej knajpki, w której można kupić wiele rzeczy, sprzedajemy również napoje chłodzące i…wycieczki! Jesteśmy w stanie zaoferować wycieczkę np. do Auschwitz lub Wieliczki, a ponadto bezproblemowo załatwimy transfer z lotniska bądź na lotnisko – albo to i to! 😉

  • Marta: Jeśli chodzi o wyżywienie - czy oprócz mięsożerców, 
    najedzą się u Was weganie oraz wegetarianie? ;)

Jan: Śniadania – jak już wspomniałem – serwujemy w „Restauracji Sukiennice„. Menu jest ogólnodostępne, a gama wyboru jest bardzo szeroka. Powiem tak: dla każdego znajdzie się coś dobrego – zarówno dla mięsożerców, jak i dla wegan. Poza tym, cena śniadania jest bardzo konkurencyjna – to tylko 15 złotych za naprawdę pyszne jedzenie!

  • Marta: Bardzo dziękuję za rozmowę!

Jan: Również wielkie dzięki.

Przeczytaj także: Najmniejsza kawiarenka w Polsce – 6m2!

Tak więc, jeśli kiedyś chcielibyście polecić swoim bliskim bądź sami mielibyście ochotę na nocleg poza domem – wybierajcie i polecajcie Draggo House! Każdy znajdzie tu coś dla siebie – zarówno ten młodszy, jak i starszy. Ponadto, łazienki w każdym pokoju to niesamowite udogodnienie, a tutaj znajdują się one we wszystkich pomieszczeniach. Zresztą, na powyższych zdjęciach doskonale widać, że mamy do czynienia z miejscem „z duszą” – klimat wyczuwalny jest nawet na fotografiach! A uwierzcie mi na słowo, że jeszcze lepiej jest na żywo… 🙂

Nie wiesz, jak ruszyć z biznesem? Dowiedz się! Kliknij tutaj: klik.

Źródło zdjęć: Draggo House.

Poprzedni artykułStudent AGH w Japonii?! Wywiad.
Następny artykułAlchemia Światła 2018 w Krakowie
Pisanie, czytanie, kino, jedzenie, natura i zwierzęta, to moje (najbardziej) ulubione rzeczy na całej kuli ziemskiej. Lubię żyć, aktywnie korzystać z tego, co daje mi świat, dlatego tak chętnie pojawiam się na różnych przedsięwzięciach i biorę czynny udział w życiu. Moja szeroka gama zainteresowań podyktowana jest wiecznym chłonięciem wiedzy i otwartością na to, co daje mi świat. Potrafię nieźle przyrządzić kurczaka, w śpiewaniu też całkiem sobie radzę, jako szczypiornistka z chęcią porzucam piłką i z wielką przyjemnością, po raz setny zresztą, obejrzę Avengersów czy jakikolwiek film Tarantino. Człowiek z otwartą duszą i pomocnym sercem - zarówno dla natury, zwierząt, jak i ludzi.