„Bo na Hucie się nie mieszka! Tam jest szaro, brudno i brzydko”. Ale czy na pewno? Nowa Huta z pewnością różni się urodą od zabytkowych kamienic Starego Miasta czy Kazimierza. Jednak to co inne wcale nie musi być brzydkie. Osiemnasta dzielnica Krakowa jest nie tylko Zabytowa, ale też niezmiernie interesująca z architektonicznego punktu widzenia. Udowodnić to postanowiła Fundacja Instytut Kultury we współpracy z Ośrodkiem Norwida, organizując w sierpniu trzy spacery w ramach projektu „Nowa Huta-architektoniczny portret miasta.”
Nowa Huta została zaprojektowana i zbudowana jako odrębne miasto tuż po II wojnie światowej, dla pracowników kombinatu metalurgicznego. Do Krakowa przyłączono ją dopiero w 1951 roku.
Jej podział administracyjny ulegał zmianom przez wiele kolejnych lat. Podobnie jak funkcja i „renoma”. Cudzysłów daję świadomie, bo dziś o żadnej renomie nie może być mowy. Huta znana jest z tego, że bez gazu pieprzowego lepiej z domu nie wychodzić. Z resztą i tak nie warto wychodzić, bo ani nie ma na co popatrzeć ani gdzie pójść. Z tych trzech obecnie prawdziwe jest tylko ostatnie stwierdzenie. Choć też nie to końca, bo i to zaczyna się zmieniać.
Dzisiejsze ulice Nowej Huty w niczym nie przypominają scenerii serialu kryminalnego. Prędzej dałoby się w nich nakręcić jakieś „Trudne sprawy”.
Sprawy są o tyle trudne, że zła opinia tej dzielnicy zdobyta parę lat wstecz nadal się za nią ciągnie. Nie ma tam Meleksów z turystami, mieszkańcy też niechętnie wpadają z wizytą, a jeszcze mniej chętnie się tam osiedlają. Bo to taki rejon miasta, który omija się szerokim łukiem, bo jest w nim wszystko co złe.
A co jest naprawdę?
Głównie emeryci. Społeczność zamieszkująca Hutę jest tak stara jak jej komunistyczne budynki. Nowych mieszkańców przybywa niewielu, mimo iż liczba ludności napływowej osiedlającej się w Krakowie zwiększa się z każdym rokiem. Kiedyś ludzie bali się, że ktoś obetnie im tam głowę maczetą, dziś że umrą z nudów.
Nic takiego się nie wydarzy, bo na miejscu prężnie działa zespół reanimacyjny. Ośrodki takie jak Nowohuckie Centrum Kultury Instytutu Architektury czy Ośrodek Kultury Norwida próbują to miejsce odczarować, organizując wiele ciekawych wydarzeń. Jednym z nich jest sierpniowy cykl spacerów prowadzony przez dwie ostatnie organizacje.
Osiedle Centrum E 18.08
Zwiedzimy na nim jeden z najbardziej charakterystycznych nowohuckich zespołów mieszkalnych, zaprojektowanych przez Ronalda Roeglera. Odcina się on wyraźnie od typowej dla Nowej Huty zabudowy socrealistycznej. Centrum E ma postmodernistyczną zabudowę o żywej kolorystyce. Zobaczyć będzie można również budynek Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych im. Czesława Karłowicza oraz dawne kino Światowid (obecnie muzeum PRL-u).
Start: Plac Centralny (przy pomniku „Solidarności”)
W godzinach: 16:00 – 18:00
Zapisy: 16 VIII: j.klas@okn.edu.pl
Osiedla Willowe, Wandy i Stalowe 19.08
Trzy najstarsze osiedla Nowej Huty. To tam powstały pierwsze bloki prefabrykalne i dawny Dom Młodego Robotnika. Na Osiedlu Willowym zobaczymy pierwszą nowohucką pocztę z 1951 roku oraz Dom Handlowy „Gigant”, który rozpoczął swą działalność w tym samym roku. Oba budynki tworzą pierzeję pierwszego placu, jaki powstał na Nowej Hucie czyli Placu Pocztowego. Stąd ruszymy w kierunku Osiedla Willowego, Hutniczego i Stalowego.
Start: Plac Pocztowy (przed wejściem na pocztę)
W godzinach: 10:00 – 12:00
Zapisy: do 16 VIII: j.klas@okn.edu.pl
Plac Centralny i osiedla sektora B 26.08
Pracownik Muzeum Historycznego Miasta Krakowa Magdalena Smaga oprowadzi nas po głównym i najbardziej rozpoznawalnym punkcie Nowej Huty. W rzeczywistości Plac Centralny wcale nie stanowi centrum dzielnicy. Jest umieszczony raczej peryferyjnie w południowej części Huty. W dodatku jego projekt nigdy nie został dokończy.
Jednak to właśnie z niego słynie ta część miasta. Jego niezwykła architektura, symetryczna budowa, renesansowe i barokowe rozwiązania architektoniczne sprawiły, że stał się nowohucką wizytówką. Jest też trochę wehikułem czasu, bo w niektórych sklepach czy barach nadal obsługują Panie z barankiem na głowie i zielonym cieniem na powiekach serwując ziemniaki z twarogiem, a i pojęcie wystrój wnętrz też chyba tam jeszcze nie dotarło. Co jeszcze zobaczymy podczas tego spaceru? Osiedle Kolorowe i Handlowe, tzw. Helikopter, skwery i ogrody.
Start: Plac Centralny, os. Centrum D 1
W godzinach: 16:00 – 18:00
Zapisy: do 22 VIII: j.klas@okn.edu.pl
Wszystkie te miejsca, pewnie już znacie, ale tylko ze zdjęć. Czas przełamać stereotypy i zobaczyć je osobiście. Może odkryjecie Nową Hutę. Może nawet Wam się spodoba! Udział we wszystkich spacerach jest darmowy, ale obowiązują zapisy. Nie zwlekajcie do ostatniej chwili, bo może ich zabraknąć.
Udanego zwiedzania!